Dobra, przegrałem jakieś 20…

Dobra, przegrałem jakieś 20 godzin w RDR2 i mogę powiedzieć – gra roku. Uwaga poniżej treści drastyczne dla ludzi co pytajo się o grafikę i dla nich warstwa wideo jest wyznacznikiem dobrej gry (hehe ktoś pamięta o Crysisie?)

Geniusz w najnowszej grze R* jest ukryty po prostu w implementacji mechanik open-world oraz zapełnienia tego świata zawartością. No bo jak wygląda typowa gra open world w aktualnej generacji konsol? Mamy dużą, ładnie zrobioną mapę która jest zalewana generycznymi, podobnymi aktywnościami (nieszczęsne wieże) i rola gracza ogranicza się do biegania pomiędzy znacznikami. Oczywiście, ktoś podjął walkę z tym problemem, na przykład – Wiedźmin 3 gdzie jego side questy miały tło fabularne. Co zrobił natomiast Rockstar? Stworzył ogrmny. piękny świat i zapełnił go w taki sposób, że wszystko wygląda naturalnie. Tak, naturalnie to chyba jedno słowo najlepiej oddaje geniusz R*. Ten świat żyje, serio twórcy się skoncentrowali na ogromnej ilości detali (np teksty nieznajomych spotykanych na szlaku „uważaj, nie jedź tam sam”, czy losowe zadania w postaci pomocy innym NPCom).

Rockstar nawet znalazł rozwiązanie na zbieractwo jakiś śmieci co pojawiają się na mapie. Mamy tutaj np skarby, nie mamy znaczników wrzucanych na mapę które pokazują nam gdzie jest zlokalizowany skarb. Gracz sam na podstawie czytania mapy musi odnaleźć ukryte bogactwa. Proste? Proste. Trudne? Oczywiście, że trudne, ale zarazem aktywność czystoopcjonalna i dająca duży zastrzyk satysfakcji i jest świetnym lekarstwem dla graczy z chorobą czyściciela („nie wezmę się za wątek główny dopóki wszystkiego nie wyczyszczę”).

Ba, nawet RDR2 ma system dialogowy lepiej rozwinięty niż gra która uważa się za przedstawiciela gatunku „RPG. Nie będę pisać o jaki tytuł chodzi, szkoda mi klawiszy na to ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Wszystko w RDR2 zostało przemyślane jeśli chodzi działanie świata. Dostaliśmy najlepszą iluzję żyjącego open-worldu w który nie robiąc wątku głównego, zajmując się aktywnościami pobocznymi nie interpertujemy tego jako kary, ale integralną cześć rozgrywki.

Szkoda, że nie jestem w stanie napisać wszystkiego odnośnie tej gry bo wyszedłby tekst na kilka stron, ale naprawdę – RDR2 to gra generacji, przebijająca poprzednie gry od R*. Oczywiście, że ma kilka wad (wieśniacy wpadający pod konie, dziwny projekt interfejsu, sterowanie w którym gracz co chwilę się gubi, skopany system automatycznych zapisów), jednak te wady będzie można poprawić na pewno w następnych łatkach.

Szkoda, że przy premierze RDR2 zamiast rozmawiać o świecie i jego otwartości ludzie rozmawiają o poziomie technicznym. Na wykopie jedyne pytania to o tą grafikę – ktoś by wrzucił w opis tagu link do filmów Digital Foundry (przygotowali blisko godzinny materiał dokonujący analizy technicznej gry) to by problem został rozwiązany. Inna sprawa, że przy każdej większej premierze pojawiają się dyskusje odnośnie poziomi grafiki, ja wiem, że niektórzy twórcy żyją z sprzedawania iluzji (Ubishit?) i gracze starają się werifikować, no ale kurde xD – są producenci którzy nie robią gracza w bambuko, a jechanie po R* za 30 FPS przez niektórych to jedno xD (tych gości co nazwa ich platformy co zaczyna się P i kończy na C).

#rdr2 #reddeadredemption #ps4 #xboxone #gry