Szczerze, RDR2 wywołuje opad…

Szczerze, RDR2 wywołuje opad szczęki. To jest tytuł tak bardzo na przekór temu gdzie zmierza branża i w kogo celuje aż zapiera dech, że ekipa od R* poszła tak bardzo na przekór trendom. Chyba że celujemy w dorosłego odbiorcę który chce pograć spokojnie z dobrze dawkowaną adrenaliną – wtedy dostajemy to na co liczyliśmy, wreszcie gra akcji która nie skupia się na samym mordowaniu npc, a już z pewnością nie na bezkarnym mordowaniu. O ile całą serie gier pod znakiem GTA uważam za wybitne, o tyle RDR2 traktuję jak o rząd wielkości bardziej realistyczne przedstawienie świata w którym mogliśmy grać a tym samym wirtualnie żyć. Rockstar w GTA zawsze przerysowywał świat w którym graliśmy, bo czy ktoś byłby wstanie uwierzyć że tak było naprawdę? A w RDR2 ta granica między tym co nierealne a tym co było w rzeczywistości się zaciera, łatwo uwierzyć w to że Dziki Zachód u swego schyłku był taki jak nam się to przedstawia w grze. Świat brutalny i zmierzający ku zmianom.
Ilu z Was grających w tą gre miało obawy idąc w nocy do obozu NPC? W tym świecie nigdy nie wiesz co cię spotka, czy za chwilę rozegra sie walka o życie, czy też ktoś poprosi o jakiś składnik do idealnego bimbru, bo obecny kopie ale to nie to. Sytuacji tych jest sporo, czasem ktoś pogada jak dasz mu Whiskey, czasem pijany wpadnie w ognisko i spłonie na twych oczach. Chciałoby się powiedzieć życie i chyba tak jest, RDR2 pomimo wciąż istniejących przerysowań, jest grą o życiu na Dzikim Zachodzie i jest najlepszą grą osadzoną w tych klimatach. Świat rdr2 jest najbardziej zbliżonym do rzeczywistości światem od Rockstar i to z dążeniem do jak największej dawki realizmu. Red Dead Redemption 2 to gra wybitna a jednocześnie nie dla każdego.
#rdr2 #xboxone #ps4 #pcmasterrace